Warto pamiętać, że św. Jan Paweł II nie został świętym dlatego, że po maturze zjadł wadowicką kremówkę, o której raz tylko jeden wspomniał. W świecie, który bogactwo Jego pontyfikatu stara sprowadzić tylko do „kremówki”, by stworzyć „kremówkowe pokolenie” nieczułe na prawdziwe wartości, warto pamiętać, że został świętym, gdyż:
– stać Go było na zgięte kolana przed Najświętszym Sakramentem;
– znajdował czas na celebrację Ofiary Jezusa w Eucharystii;
– stać Go było na mądrość, by pozwalać Jezusowi często oczyszczać i kształtować sumienie w Sakramencie Pokuty i Pojednania;
– Słowo Boże było dla Niego ważniejsze niż mądrość ludzka, choćby nie wiadomo jak naukowa;
– zawierzył się Maryi i nie tylko pięknie o Niej mówił, ale po synowsku Ją czcił tak, jak Ona tego chciała – codziennym Różańcem i posłuszeństwem Jej Synowi, Jezusowi, powierzając się w ten sposób przez Nią Jemu;
– naprawdę kochał Kościół, który niestrudzenie umacniał świadectwem swojej wiary, nadziei i miłości;
– nieobojętny był mu los ludzi nieznających Jezusa, w których podczas licznych pielgrzymek chciał zaszczepić miłość ku Niemu, wzywając do nawrócenia i powierzenia się Bożemu Miłosierdziu, by mogli być zbawieni;
– pamiętał o najsłabszych, zapomnianych, wzgardzonych, wykorzystywanych, zagrożonych przez nieludzkie systemy i prawa, stając się głosem wołającym o dostrzeżenie i uszanowanie ich niezbywalnej godności;
– nieobojętny był mu los ziemskiej Ojczyzny, z której wyrósł i której pomógł odzyskać wolność i Narodu, o którego prawa upominał się przed wielkimi tego świata, przypominając dramatyzm, a jednocześnie piękno naszego polskiego losu.
WARTO PAMIĘTAĆ – to nie „kremówka” uczyniła Go wielkim i świętym, ale opisana wyżej mądrość, którą wciąż na nowo rozpoznawajmy w Jego nauczaniu i wedle której, na Jego wzór, kształtujmy swe życie, jeśli chcemy być zbawieni, choćby nie wiadomo ile miało nas to kosztować.
On płacił zamachami na Jego życie, niezrozumieniem przez wielu ludzi, a obecnie, nawet w polskiej rzeczywistości, próbami umniejszania Jego zasług i odzierania Go z Jego świętości i wielkości.
Każdą cenę warto zapłacić, bo wieczność bez Boga jest straszna.
